czwartek, 5 lutego 2015
Słodka nagroda
Zbliżają się święta Wielkanocne, ludzie biegają po sklepach ,kupują wszystko co tylko jest na półkach. Towar znika w mgnieniu oka Ja z karteczką w ręku próbuję pomóc żonie w cięższych zakupach. Nie bardzo mnie się to podoba, ale cóż taka moja rola. Święta w tym roku i tak zapowiadają się mniej pracochłonne ,bo ciasta zamówimy w cukierni. W zamian zdecydowaliśmy się kupić produkty do lodów ,owoce i przetwory i zrobić nasze słynne lody własnej produkcji. Radość będzie niesamowita bo co jak co ale lody nam zawsze wychodzą. Ostatnie przygotowania ,potrawy gotowe poukładane w lodówce czekają na te szczególne święta. Jeszcze tylko jutro muszę odebrać zamówione ciasta i możemy świętować. Byłem niezmiernie zaskoczony gdy pani z cukierni na paragonie zapisała mój numer telefonu i wrzuciła do specjalnego pudełka twierdząc iż cukiernia ogłosiła konkurs .Losowanie odbędzie się za dwa tygodnie. Trzech laureatów otrzyma po pięknym torcie. Uśmiechnąłem się i wyszedłem życząc spokojnych świąt. Czas płynie szybko ,mija dzień za dniem ,po świętach pozostało tylko wspomnienie. Jutro już szkoła praca i codzienne życie. Tak właśnie mijały dni, aż tu nagle dzwoni telefon. Przedstawiła się ta miła pani z cukierni i oznajmiła mi ,iż wygrałem tort po który mam się zgłosić następnego dnia. Nie wierzyłem bo ja nigdy nic nie wygrałem, ale cóż szkodzi iść. Tort wyglądał wspaniale. Kremy i nadzienia o smaku truskawkowym. Wierzch posypany bakaliami i ziarnami. Tort był bardzo apetyczny. Zaprosiłem naszych sąsiadów , zrobiliśmy sobie kawę i mieliśmy smakowitą ucztę. Tym bardziej że nie zawsze wygrywa się taką nagrodę. Ja wygrałem po raz pierwszy ale myślę że nie ostatni.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz