poniedziałek, 23 lutego 2015
Niespodzianka
Moja żona ostatnio trochę chorowała. W związku z tym przekonałem ją , aby pojechała do swoich rodziców nad morze nabrać sił . Wiadomo morskie powietrze i duża zawartość jodu mogą zdziałać cuda. Przyznam szczerze iż to był tylko pretekst . Bardzo zależało mi aby moja druga połowa wyjechała chociaż na parę dni. Z okazji rocznicy ślubu przygotowałem żonie niespodziankę. Zamówiłem w studio szafki kuchenne o których moja Kasia zawsze marzyła. Wiedziała co wsadzi do której szafki. Boczne koszyczki z przegródkami przeznaczone mają być na przechowywanie dodatków cukierniczych między innymi znajdą się tam kremy i nadzienia ,czekolady i polewy oraz bakalie i ziarna. Dla żony są to bardzo ważne produkty aczkolwiek doskonale piecze rozmaite ciasta. Moim ulubionym jest ciasto z owoców i przetworów. Zaraz przyjdą monterzy . Mam nadzieję że pójdzie im to szybko . Reszta będzie należała do mnie . Muszę poukładać w szafkach talerze, kubki i resztę zawartości poprzedniego kredensu. Słyszę dzwonek do drzwi to pewnie pracownicy. Trzech uśmiechniętych młodych panów wkracza wesoło do mojego mieszkania. Robota w rękach im się pali . Szafeczki jedna po drugiej wiszą na ścianach. Jestem bardzo zadowolony z ich pracy .Zrobiłem kawę i w miłej atmosferze ucięliśmy sobie krótką pogawędkę. Meble wiszą już na ścianach Kuchnia wygląda zupełnie inaczej. Jest ślicznie. Teraz czekam tylko na żonę .Chcę zobaczyć jej reakcję. Jestem tak podekscytowany iż wziąłem w pracy wolne by pojechać po żonę na dworzec. Gorące przywitanie i radość z okazji powrotu Kasi nie miało końca. Wchodzimy do naszego domu i nagle słyszę krzyk radości .Żona dostrzegła meble .Łzy szczęścia popłynęły jej po twarzy. Teraz wiem że warto było zrobić jej niespodziankę, bo kto jak kto ,ale ona na nią zasługuje.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz