W ostatni czwartek w Pizza Hut spotkałem Monikę i Kasię, dowiedziałem
się wtedy, że nasza koleżanka Basia, obchodzi w lutym urodziny. Postanowiliśmy
zrobić jej niespodziankę i zorganizować przyjęcie.
Zabraliśmy się, ochoczo do zaplanowania owej uroczystości.
Kasia upiecze tort czekoladowy, kupi tylko czekolady i
polewy, aby go udekorować. Monika zrobi kremy i nadzienia do naszego tortu, aby
ładnie wyglądał i smakował. Ja przygotuję kawę z kardamonem. Zastanawialiśmy się
jeszcze co więcej, kawa i tort to troszkę za mało. Zdecydowaliśmy, że podamy owoce
i przetwory, ponieważ Basia je uwielbia. Zorganizujemy jeszcze produkty do
lodów i zrobimy deser lodowy. Nie byliśmy pewni, czy bakalie i ziarna słonecznika
pasują do lodów. Ostatecznie doszliśmy do wniosku że tak, dodatki takie
podniosą smak naszego deseru, więc je też zakupimy.
Poprosimy jeszcze o pomoc Darka, on świetnie zna się na
muzyce, więc doradzi nam, jakie utwory najlepiej przygotować na przyjęcie
urodzinowe. Ma też odpowiedni sprzęt do tego, wzmacniacz, kolumny itp. Poza tym
jego brat pomoże nam udekorować mieszkanie, bo jest z zawodu dekoratorem wnętrz.
Po rozplanowaniu co kto zrobi i kupi, zaistniał problem, u kogo zrobimy to
wszystko. Nikt z nas nie miał pomysłu. Po dłuższej chwili zastanowienia doszliśmy
do wniosku, że sama Basia ma duże lokum, musimy tylko jakoś to zaplanować, aby
dostać się do mieszkania podczas jej nieobecności. Poprosimy tylko o pomoc jej
siostrę, Anię, która pomoże nam to wszystko dopiąć na ostatni guzik. Sobota
będzie najlepszym dniem, Basia wtedy zawsze robi zakupy i pół dnia spędza poza
domem.
Jakież było nasze zdziwienie; gdy ów dzień nastąpił,
mieszkanie było zajęte, trwała jakaś huczna impreza. Widać nie tylko my
wpadliśmy na taki pomysł…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz