sobota, 24 stycznia 2015

Wesele moich znajomych

Pewnego wiosennego dnia zapukał do mnie listonosz, ze swojej torby wyciągnął kopertę, którą mi wręczył. Znajdowało się w niej zaproszenie na wesele moich znajomych, wyprowadzili się oni dwa lata temu. Po paru dniach odpowiedziałem, że przyjadę. Przyjęcie odbyło się w Kołobrzegu. Przybyło dość sporo gości tak około sto osób. Zabawa odbyła się w ekskluzywnej restauracji. Jedzenia i picia było pod dostatkiem, dorosły czy dziecko, każdy mógł znaleźć coś pysznego dla siebie. Po obiedzie na stołach pojawiły się różnego rodzaju ciasta i torty, każde z nich zawierało nabiał, niektóre czekolady i polewy, inne kremy i nadzienia. Najczęściej zajadanymi były tort w polewie czekoladowej z bitą śmietaną oraz Sernik na zimno z owocami i galaretką. Do ciasta była podana gorąca kawa z ekspresu. Wszyscy dobrze się bawili, tańczyli, śpiewali, a państwo młodzi płakali ze wzruszenia. Uczestniczyłem w różnych konkursach i zabawach. Dzieci skakały, śmiały się i jadły z przyjemnością płonące lody z owocami i czekolady. Uroczystość dopełniała super orkiestra składająca się z pięciu osób grających na instrumentach oraz dwóch wokalistów. Wiele ludzi prosiło o bis. Szaleństwo trwało do białego rana, mimo to nie odczuwałem zmęczenia. Uważam, że poprawiny były również bardzo udane, nikomu niczego nie zabrakło. Przed powrotem do domu postanowiłem odwiedzić morze i skonsumować świeżą rybę. Niestety ku mojemu rozczarowaniu nie spełniała ona moich oczekiwań, ponieważ były to produkty mrożone. Na szczęście wracając do domu udało mi się kupić świeże, wędzone ryby. Czas ten bardzo mile wspominam i gdybym mógł to chętnie ponownie zabawił bym się jeszcze raz u nich na weselu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz