czwartek, 22 stycznia 2015
Niezwykła podróż w krainę słodyczy
W lipcu 2012 roku Wyjechałem z moją dziewczyną na wakacje do Egiptu.
Wybrałem ten kraj, gdyż Kasia bardzo kocha zajadać różnego rodzaju ciasta, a że tam jest wszystkiego pod dostatkiem, więc polecieliśmy.
Już w samolocie stewardesa poczęstowała nas gorącą kawą oraz czekoladowym ciastem z bakaliami, które zjedliśmy z ogromnym apetytem.
Lecieliśmy 4 godziny rozmawiając i trzymając się za ręce.
Po wylądowaniu zawieziono nas do hotelu Panorama, gdzie przydzielono nam pokój z widokiem na restauracje, do której często chodziliśmy.
Szczególnie smakowały nam torty zawierające kremy i nadzienia i lody, do których dodawano czekolady i polewy.
Czasami zdarzało się, że kończyły się produkty do lodów, ale obsługa uzupełniała braki.
Bardzo uwielbialiśmy chodzić nad morze gdzie pływaliśmy, podziwialiśmy kryształowe dno z kolorowymi rybkami.
W ramach relaksu szliśmy do bufetu, w którym była bardzo dobra kawa podawana pod różnymi postaciami.
Oprócz jedzenia w celu dbania o linię zwiedzaliśmy zabytki tego kraju.
Będąc w Kairze odwiedziliśmy wielki bazar, na którym kupiliśmy bardzo wiele przypraw i pamiątek.
Za bardzo niską cenę można było nabyć owoce i przetwory, np. dżem z fig.
Byliśmy także w muzeum kairskim na Placu Tahrir oraz w Gizie zobaczyć największą atrakcję, a mianowicie piramidy.
Porobiliśmy mnóstwo zdjęć.
Bardzo zmęczeni wróciliśmy do hotelu na kolację.
Dni w tym egzotycznym kraju mijały bardzo szybko, nie było czasu na nudę.
Morze, wschody i zachody słońca, smakołyki, którymi nas rozpieszczano i klimat panujący tutaj sprawiał, iż nie chciało się wracać do rzeczywistości.
Niestety wszystko co dobre szybko się kończy.
Wakacje uważamy za najpiękniejsze, a oglądając zdjęcia i używając nabyte w Egipcie dodatki cukiernicze próbujemy tak jak oni stworzyć podobne, a nawet lepsze pyszności.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz