czwartek, 29 stycznia 2015

Trudny wybór

Gimnazjum to czas wyboru i to bardzo ważnego wyboru. Muszę podjąć trudną decyzję .a mianowicie kim chcę być ,jak ma wyglądać moja przyszłość. Rodzice chcą żebym poszedł do liceum ,potem na studia- został inżynierem , lekarzem czy też prawnikiem .Niestety to są ich ambicje ,ja po prostu chcę być cukiernikiem ,mam tyle pomysłów i marzeń. W domu zawsze byłem przy mamie jak testowała nowe przepisy. Patrzałem jak wszystkie dodatki cukiernicze pojawiają się na stole .Niejednokrotnie mieszałem wszystkie składniki, a mama aby było szybciej robiła krem i nadzienie do naszego nowego ciasta. W oka mgnieniu cisto wyglądało coraz apetyczniej. Jeszcze tylko poczekamy jak wystygnie, dodamy czekoladę i polewę, posypiemy bakaliami i ziarnami i próba. Jak zawsze na stole pojawia się kawa, siadamy wspólnie przy stole i próbujemy ciasto które jak zwykle jest wspaniałe. Wtedy też odważyłem się na poważną rozmowę z rodzicami o moich planach na przyszłość. Pierwszy moment nie był zbyt miły, widziałem w oczach rodziców rozczarowanie ,ale dałem im czas .Wiedziałem że do tej rozmowy jeszcze wrócimy. Wiem że rodzice chcą mojego dobra i zaakceptują mój wybór. Mama zna moją pasję i na pewno pomoże mi przekonać tatę do zaakceptowania mojej decyzji. Z wypiekami na twarzy czekałem na ich jedno słowo –zgoda. Doczekałem się i to szybciej niż myślałem .Radość moja nie miała granic. Opowiadałem rodzicom jak będzie wyglądać moja cukiernia, o moich planach, było cudownie. Mama z uśmiechem na ustach stwierdziła ,iż od tej pory przekazuje mi pałeczkę w zakresie wypieków, tak też zrobiła. Moje ciasta wychodziły apetyczne i smaczne, wszyscy tak uważają. Mam nadzieję że podjąłem dobrą decyzję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz